Czarnogłówka jest jedną z zaledwie dwóch polskich ras, która zaliczana jest tradycyjnie do mięsnego typu użytkowego. Jest ważną częścią krajowego pogłowia owiec od dziesiątek lat. W tym artykule przedstawimy wam 5 ciekawostek o polskiej czarnogłówce.
Wpis powstał w ramach inicjatywy Owca Miesiąca.
Czarnogłówka. Skąd wzięła się na naszych terenach?
Czarnogłówka wywodzi się od downów (daunów), czyli brytyjskich owiec mięsnych o ciemnej głowie i krótkiej wełnie o kredowym połysku. Do naszej części Europy rozpoczęto sprowadzać je w połowie XIX wieku. Wśród najbardziej cenionych znalazły się southdowny, które utrzymywano m.in. na terenie dzisiejszych województw lubelskiego oraz pomorskiego.

Owce rasy southdown nie przypominają jednak w całości współczesnych czarnogłówek polskich czy niemieckich. Te ukształtowały się bowiem na podłożu innych ras (ściśle jednak związanych z southdownami), a mianowicie ras hampshire (hampshire down, hampshire krótkowełnisty) oraz oxford (oxford down, oxford krótkowełnisty), w mniejszym stopniu także shropshire (shropshire down, shropshire krótkowełnisty). Rasy te importowano głównie na tereny dawnych Prus Wschodnich, a także Galicji. Utrzymywano je w czystości krwi, a także używano do krzyżowań z owcami miejscowymi, w tym świniarkami.


Takie właśnie miejscowe owce mocno przekrzyżowane daunami, a w zasadzie przekształcone w czarnogłową rasę mięsną, na początku XX wieku uznano za nową rasę – czarnogłówkę. Nie miało to jednak miejsca w Polsce, a na terenie Niemiec. Zmiany polityczne po zakończeniu II wojny światowej spowodowały jednak, że czarnogłówka znalazła się w granicach Polski. Czołowe stado zarodowe czarnogłówek istniało w Komorowie (obecnie obręb Dolnego Śląska). Aby zwiększyć pogłowie tej mięsnej rasy, do Polski rozpoczęto importy czarnogłówek z RFN. Stado z Komorowa zostało później przeniesione do Sławkowa i Parcza (OHZ Wopławka), stąd hodowla czarnogłówki zaczęła intensywnie rozwijać się w Warmińsko–Mazurskiem. W późniejszych latach czarnogłówka została skrzyżowana z czarnogłówką łotewską, a później uszlachetniona hampshirem z Anglii. W latach 70. XX wieku czarnogłówkę krajową pokrywano suffolkiem. Doskonalenia rasy przy użyciu ras zagranicznych zaprzestano w okolicach roku 2000.

Ze względu na pochodzenie, jeszcze w latach 90. XX wieku czarnogłówkę uznawano za rasę zagraniczną. Silne jej związanie z polskim owczarstwem spowodowało jednak, że dziś uznajemy ją za owcę krajową. W roku 2015 czarnogłówka została objęta Programem Ochrony Zasobów Genetycznych. Od tamtej pory jej pogłowie zaczęło szybko rosnąć i dziś czarnogłówek mamy w Polsce więcej niż wszystkich innych ras mięsnych razem wziętych.
Czarnogłówka. Czy może czarnogłowa owca mięsna?
Ciekawostką jest fakt, że w latach 70. XX wieku na terenie Polski pojawiła się inna czarnogłowa rasa mięsna, a mianowicie… czarnogłowa owca mięsna (CZOM). Nie była to jednak ta sama rasa co nasza czarnogłówka, a wyhodowana przez naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu linia syntetyczna. W jej genotypie udział miały rasy suffolk (ponad 80%), fryzyjska, wielkopolska oraz merynos polski. Linia ta powstawała jednocześnie z białogłową owcą mięsną (BOM), jednak w przeciwieństwie do niej – wymarła.
Nazewnictwo czarnogłówek komplikuje także czarnogłówka niemiecka. Choć po polsku nazwiemy ją właśnie czarnogłówką, nazwę Schwarzköpfiges Fleischschaf należałoby w wolnym tłumaczeniu przedstawić jako „czarnogłowa owca mięsna”. Podobnie ma się to w przypadku białogłowej owcy mięsnej, której jednak powszechnie nie nazywamy białogłówką. Nazewnictwo ras owiec nie jest więc kwestią prostą i oczywistą.

Czarnogłówka. Czy aby na pewno mięsna?
Krajowa czarnogłówka nie prezentuje w większości stad wzorca jednostronnej owcy mięsnej. Jej budowa oraz tempo wzrostu wynoszące około 250 g / dobę (jagnięta) sprawia, że rasa ta odbiega od zagranicznych ras mięsnych takich jak suffolk, ile de france czy texel, a nawet od czarnogłówki niemieckiej, której historia jest przecież niemal identyczna jak tej polskiej. Wynika to głównie z faktu, że jeszcze do końca lat 80. XX wieku czarnogłówka była w Polsce doskonalona w kierunku wełnistym. Zwiększono w ten sposób jej pole obrostu wełną, a przy tym prawie całkowicie wyeliminowano z runa wyrastające pojedyncze ciemne włókna. Dziś ma to jednak negatywne skutki – potencjał czarnogłówki jest często słabo wykorzystywany, a dobre wyniki osiąga się w stosunkowo niewielkiej części stad. Wadą czarnogłówek jest także pewna podatność na ketozę, co wymusza konieczność starannego komponowania dawek pokarmowych dla tej rasy w okresie okołoporodowym. Notowana jest także tendencja do silnego otłuszczania tuszek. Jak pisali w roku 1985 prof. Janusz Załuska oraz prof. Krystyna Załuska:
“Czarnogłówka jest aktualnie jedyną rasą wełnisto-mięsną utrzymywaną u nas w skali wyraźnie większej w stosunku do innych ras należących do tego typu użytkowego. Są to owce zbliżone wielkością do merynosa polskiego. Wyobrażenie o ich pokroju daje opis typu wełnisto-mięsnego, lecz cechy mięsności są obecnie u czarnogłówek słabo zaakcentowane. (…) Są one bardzo dobrym materiałem do tuczu intensywnego. Używanie tryków czarnogłowych do krzyżowań towarowych, doskonalących materiał rzeźny, daje bardzo dobre wyniki. Należałoby ulepszyć cechy mięsności i plenności tej rasy”.
Poprawa mięsności czarnogłówki opiera się obecnie o selekcję, krzyżowanie oraz odpowiednie utrzymanie. W hodowli tych owiec zastosowanie mają pierwsza i ostatnia metoda. W stadach towarowych, nierealizujących programu ochrony czarnogłówka jest często krzyżowania z suffolkiem, co zwiększa jej dzienne przyrosty masy ciała oraz poprawia uformowanie tuszek. Oznacza to, że w takim krzyżowaniu czarnogłówka pełni rolę komponentu matecznego.
Istnieją jednak stada, gdzie czarnogłówka używana jest z powodzeniem jako komponent ojcowski. Jej krzyżówki towarowe z merynosem czy owcami górskimi odnajdują się jako dobry materiał rzeźny.

Czarnogłówka. Jakie inne daje nam korzyści?
Czarnogłówka jest owcą prezentującą dość dobrą użytkowość wełnistą. Jej wełna jest chwalona przez rękodzielników – jest sprężysta, stosunkowo miękka, a przy tym posiada piekną białą barwę. O wełnie czarnogłówki i możliwości jej zagospodarowania przeczytacie w najnowszym artykule dostępnym na stronie Projekt Polska Wełna.
Mówiąc o wełnie należy wspomnieć kilka słów o ,,aferze”, w której pewien udział miała czarnogłówka. Ostatnio media obiegły relacje z Międzynarodowego Konkursu Strzyżenia Owiec realizowanego w ramach XIII Podhalańskiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych. Podczas wydarzenia strzyżono właśnie czarnogłówki. Uczestnicy oraz hodowcy nie mogli jednak długo nacieszyć się wspaniałym konkursem – w sieci rozpoczęła się na nich niesłuszna nagonka mówiąca o rzekomym znęcaniu się nad zwierzętami. Oburzonym internautom zalecamy zapoznanie się z podstawowymi zasadami chowu owiec oraz rolą, jaką strzyża pełni w zachowaniu ich dobrostanu.
Czarnogłówki to poza tym owce sprawdzające się w chowie niekonwencjonalnym. Odpowiednie przystosowanie tych owiec, wynikające m.in. z posiadania czarnych, twardych racic sprawia, że jest to owca przydatna do chowu w klimacie nadmorskim, na Pogórzu czy w chowie pastwiskowym i przydomowym. Nie bez powodu czarnogłówka jest (według Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa) piątą co do liczebności rasą utrzymywaną w Polsce. Pogłowie tej rasy kształtuje się następująco:
- maciorki, tryki, jagnięta, owce zarejestrowane omyłkowo łącznie (według ARIMR, 2026) – 16 566 sztuk;
- maciorki wpisane do ksiąg hodowlanych (według PZOw, 2025) – 5 183;
- maciorki uczestniczące w Programie Ochrony Zasobów Genetycznych (według IZ PIB, 2026) – 4 700.

Czarnogłówka. Czy tylko polska?
Nazwa czarnogłówka odnosi się oczywiście do charakterystycznego czarnogłowego umaszczenia tych zwierząt. Umaszczenie te posiadają nie tylko czarnogłówki polskie, ale także niemieckie (Schwarzköpfiges Fleischschaf), litewskie (Lietuvos juodgalvės avys), łotewskie (Latvijas tumšgalve) oraz estońskie (Eesti tumedapealine lambatõug).

Czarnogłówkami, tak jak wcześniej pisaliśmy, nazywano w Europie środkowej także dauny z Anglii. Były wśród nich wspominane owce ras suffolk, hampshire, shropshire czy oxford. Niezwykle ważne dla światowego owczarstwa southdowny oraz pochodzące od nich owce babydoll southdown (southdown miniaturowy) nie posiadają umaszczenia czarnogłowego, a siwe (niekiedy z ciemniejszą, mysią głową). Brytyjską, mięsną rasą o czarnogłowym umaszczeniu jest również clun forest.
Czarnogłowe owce hodowane są również w innych regionach świata. Coraz większą popularność zdobywają w Polsce czarnogłowe dorpery. Hodowane są również czarnogłówki perskie oraz somalijskie, a także czarnogłówki szkockie – scottish blackface.
Jak widzimy, czarnogłówka to nie jedna polska rasa, a nazwa używana na całym świecie określająca rasę o czarnogłowym umaszczeniu. Z tego względu opisując krajową czarnogłówkę w skali globalnej należałoby używać nazwy czarnogłówka polska. Nie bez powodu w niektórych starszych opracowaniach spotkamy się z nazwą “czarnogłówka krajowa”.

Czarnogłówka nie rodzi się od razu białą owcą z czarną głową i nogami. Jagnięta tej rasy przychodzą na świat w umaszczeniu dropiastym, murzatym. Choć ich głowa i kończyny są rzeczywiście czarne, wełna ma odcień brunatny. Dopiero w trakcie odrostu runo zyskuje stalowobiałą lub kremowobiałą barwę. Mieszańce po rasach czarnogłowych są „znakowane” – mają białe umaszczenie z ciemnymi odmianami (plamami) na pysku, uszach i kończynach.